XXXVII Olimpiada Matematyczna
Opracowanie rozwiązań: Marcin E. Kuczma
I etap XXXVII Olimpiady Matematycznej
Niech liczby naturalne
i
spełniają równość
![]() |
Obliczyć
.
Znajdziemy zależność rekurencyjną między wyrazami ciągów
i
. Zauważmy, że
![]() |
Stąd
i z niewymierności liczby
wnosimy, że w ostatniej równości obie strony muszą być zerami.
Zatem
![]() |
Dalsze rozumowanie poprowadzimy dwoma sposobami.
Rozważmy ciąg
o wyrazach
. Zgodnie z (1),
![]() |
a ponieważ
, dostajemy wzór
![]() |
(Do równości (2) można też było dojść badając rozwinięcia
według wzoru dwumianowego Newtona).
Iloraz
przekształcamy do postaci
![]() |
Z wzoru (1) wynika, że
, a z wzoru (2) - że
. Stąd wobec (3)
![]() |
Liczby
i
można wyrazić jawnymi wzorami
![]() |
wynikającymi przez łatwą indukcję z rekurencyjnych formuł (1).
Wobec tego
![]() |
a to wyrażenie dąży do
przy
.
Dowieść, że jeżeli
są takimi liczbami nieujemnymi, że
, to
![]() |
Jeśli
,
,
są dowolnymi liczbami dodatnimi, to na mocy nierówności między średnią arytmetyczną i średnią geometryczną
![]() |
Przyjmując
,
,
dostajemy
![]() |
Stąd
![]() |
Dowieść, że dla każdej liczby naturalnej
wielomian
![]() |
dzieli się przez
.
Niech
będzie rozważanym wielomianem. Przyjmijmy oznaczenia
![]() |
i zauważmy, że
![]() |
Podzielności wielomianu
przez
:
Indukcja względem
. Dla
mamy
![]() |
Z wzorów (3) i (5) widać, że podzielność
przez
jest równoważna podzielności wielomianu
przez wielomian
. Wystarczy teraz zauważyć, że
![]() |
![]() |
jeśli więc wielomian
dzieli
, to dzieli też
. Kończy to przejście indukcyjne i dowodzi tezy zadania.
W dany okrąg wpisujemy trójkąt ostrokątny
. Niech
będą odpowiednio środkami łuków
zawartych w półokręgach. Udowodnić, że pole trójkąta
nie jest większe od pola trójkąta
oraz, że pola te są równe wtedy i tylko wtedy, gdy trójkąt
jest równoboczny.
Wprowadzamy oznaczenia:
i
- środek i długość promienia danego okręgu
i
- pola trójkątów
i
,
,
- miary kątów
,
,
trójkąta
,
,
- miary kątów
,
,
trójkąta
.
Z założenia ostrokątności trójkąta
wynika, że wierzchołki rozważanych trójkątów leżą na okręgu naprzemiennie, w porządku cyklicznym
,
,
,
,
,
, jak to przedstawia rysunek 1. Zatem
![]() |
Analogiczne równości zachodzą dla miar pozostałych kątów. Mamy więc
![]() |

Dowód nierówności
(wraz z dyskusją zagadnienia, kiedy nierówność przechodzi w równość):
Korzystamy z wzoru
![]() |
Analogiczny wzór dla trójkąta
przybiera po uwzględnieniu zależności (1) postać
![]() |
Zauważmy teraz, że
![]() |
przy czym równość zachodzi tylko, gdy
. Analogicznie,
![]() |
(jednoczesna równość tylko dla
). Dodając stronami te trzy nierówności i mnożąc stronami przez
dostajemy, z uwagi na (2) i (3), żądaną nierówność
. Koniecznym i dostatecznym warunkiem zachodzenia równości jest
.
Rozwiązać równanie
![]() |
gdzie
są danymi liczbami dodatnimi.
Przyjmijmy oznaczenia:
,
![]() |
Za dziedzinę funkcji
przyjmujemy przedział
(bo jedynie dla
wszystkie wyrażenia podpierwiastkowe są nieujemne oraz jedynie wśród nieujemnych liczb
należy szukać rozwiązania równania). Dane w zadaniu równanie przybiera postać
![]() |
Funkcja
jest malejąca (gdy
rośnie, każdy składnik maleje). Zatem
dla
, a więc warunkiem koniecznym istnienia rozwiązania równania (1) w przedziale
jest spełnienie nierówności
![]() |
Gdy najmniejszą z liczb
,
,
jest
, warunek (2) przybiera postać
![]() |
równoważnie,
, czyli
, lub jeszcze inaczej:
![]() |
Ogólnie, koniecznym warunkiem istnienia rozwiązania rozważanego równania jest jednoczesne spełnienie nierówności (3) oraz dwóch analogicznych nierówności powstałych z (3) przez cykliczną zamianę symboli
,
,
. Tę koniunkcję można zapisać w postaci nierówności podwójnej
![]() |
Przyjmijmy teraz, że warunek (4) jest spełniony. Przypuśćmy, że liczba
spełnia równanie (1). Przekształcamy to równanie, jak następuje:
![]() |
podnosimy stronami do kwadratu:
![]() |
i dalej
![]() |
czyli
![]() |
Z uwagi na symetrię ról
,
,
mamy także równości
![]() |
Podstawiamy otrzymane wyrażenia do równania (w jego pierwotnej postaci):
![]() |
a stąd
![]() |
Pozostaje sprawdzić, że liczba
dana wzorem (5) istotnie spełnia rozważane równanie. Z wzoru (5) otrzymujemy równość
![]() |
i analogicznie
![]() |
Ponieważ założyliśmy, że warunek (4) jest spełniony, zatem liczby
![]() |
są nieujemne. Wobec tego
![]() |
i w konsekwencji
![]() |
gdzie zgodnie z (5)
![]() |
Ale wobec (6) mamy
![]() |
co po podstawieniu do poprzedniej równości daje
![]() |
Tak więc prawa strona (7) równa się zeru. Znaczy to, że
, czyli że liczba
spełnia rozważane równanie.
Ostatecznie więc, jeśli liczby
,
,
spełniają warunek (4), to równanie ma dokładnie jedno rozwiązanie, dane wzorem (5); jeśli warunek (4) nie jest spełniony, równanie nie ma rozwiązań.
Uwaga. Sprawdzenie, że liczba
dana wzorem (5) istotnie jest rozwiązaniem równania, okazało się dość uciążliwe. Można uniknąć tego sprawdzania, korzystając z metod analizy matematycznej. Rozważana tu funkcja
jest ciągła w przedziale
, a więc ma {\it własność Darboux}: przyjmuje w tym przedziale wszystkie wartości leżące pomiędzy
i
. Oczywiście
. Zakładając, że spełniony jest warunek (4) a tym samym i warunek (2):
, wnosimy, że istnieje w przedziale
liczba
, dla której
. Wcześniej pokazaliśmy, że liczba taka (jeśli istnieje) musi być dana wzorem (5).
Niech
będzie dowolnym punktem wewnętrznym boku
czworokąta wypukłego
. Oznaczmy odpowiednio przez
pola trójkątów
,
oraz
.
a) Udowodnić, że jeżeli
, to
.
b) Udowodnić, że jeżeli
, to
.
a) Gdy
, proste
i
są równoległe, więc czworokąt
jest trapezem. Oznaczmy długości boków
i
przez
i
, a długości wysokości trójkątów
i
opuszczonych z wierzchołka
odpowiednio przez
i
(rysunek 3). Pole trapezu
równa się
![]() |
a pola trójkątów
i
są równe
![]() |


Stąd na mocy nierówności między średnią arytmetyczną i geometryczną
![]() |
b) Gdy
, prowadzimy przez punkt
prostą równoległą do prostej
. Przecina ona prostą
w punkcie
tak, że
jest punktem wewnętrznym odcinka
(rysunek 4). Na mocy udowodnionej już tezy a), zastosowanej do trapezu
, zachodzi nierówność
, gdzie
oznacza pole trójkąta
. Jest ono większe od
, bo trójkąt
zawiera trójkąt
(i nie jest z nim identyczny). Zatem
.
Dowieść, że każda liczba naturalna mniejsza od
jest sumą co najwyżej
różnych liczb naturalnych dzielących
.
Dowód prowadzimy przez indukcję względem
. Dla
twierdzenie jest spełnione ,,w próżni'' (nie ma liczb naturalnych mniejszych od
). Ustalmy liczbę naturalną
i załóżmy, że teza twierdzenia jest dla niej prawdziwa. Dowiedziemy tezy dla
.
Weźmy dowolną liczbę naturalną
. Mamy wykazać, że liczba
dopuszcza przedstawienie w postaci
![]() |
Dzieląc
przez
dostajemy iloraz
i resztę
:
![]() |
Gdy
, wówczas
dzieli
; wystarczy więc przyjąć jako (1) przedstawienie z jednym tylko składnikiem, równym
.
Gdy
, to wobec nierówności
musi być
. W myśl założenia indukcyjnego liczba
jest sumą postaci
![]() |
Stąd wobec (2)
![]() |
Liczby
są dzielnikami
. Jeśli więc
, to otrzymujemy przedstawienie (1) przyjmując
,
dla
. Jeśli natomiast
, przyjmujemy
,
dla
oraz
. Nierówności
wynikają z analogicznych nierówności między liczbami
. Nierówność
wyniknie stąd, że
, a
.
Zgodnie z zasadą indukcji, twierdzenie jest prawdziwe dla każdej liczby naturalnej
.
Udowodnić, że ciąg
nie ma granicy.
Weźmy pod uwagę ciągi przedziałów otwartych
![]() |
(
). Długość każdego z nich (równa
) jest większa od
. Wobec tego w każdym przedziale
leży liczba naturalna
(jeśli są dwie, wybierzmy jedną z nich, na przykład mniejszą, i ją oznaczmy przez
). Podobnie w każdym przedziale
znajdziemy liczbę naturalną
. Określiliśmy w ten sposób dwa rosnące ciągi liczb naturalnych
i
. Na każdym przedziale
funkcja sinus przyjmuje wartości mniejsze od
, a na każdym przedziale
wartości większe od
. Zatem
![]() |
skąd wynika, że nie istnieje granica ciągu
.
Rzucamy kostką najpierw raz, a następnie tyle razy, ile oczek wypadło przy pierwszym rzucie. Obliczyć wartość oczekiwaną sumy wyrzuconych oczek {łącznie z pierwszym rzutem).
Niech
oznacza liczbę oczek wyrzuconych w pierwszym rzucie. Jeśli
, to wykonuje się
dalszych rzutów. Oznaczmy ich wyniki kolejno przez
i przyjmijmy
dla
. Rozważana w zadaniu
zmienna losowa jest wtedy sumą
.
Ustalmy
i zauważmy, że
wtedy i tylko wtedy, gdy
(czyli gdy nie dochodzi do wykonania rzutu reprezentowanego przez zmienną losową
). Zatem
![]() |
Każdą z sześciu możliwych niezerowych wartości zmienna
przyjmuje z jednakowym prawdopodobieństwem. Wobec tego
![]() |
dla
. Stąd
![]() |
dla
. Ponieważ
![]() |
więc ostatecznie wartość oczekiwana rozważanej zmiennej losowej
wynosi
![]() |
Udowodnić, że jeżeli prosta łącząca środki dwóch przeciwległych krawędzi czworościanu przechodzi przez środek kuli wpisanej w ten czworościan, to przechodzi również przez środek kuli opisanej na tym czworościanie.
Udowodnimy najpierw lemat.
Lemat. Dany jest wypukły kąt dwuścienny utworzony przez półpłaszczyzny
i
o wspólnej krawędzi
. Niech
będzie półpłaszczyzną dwusieczną tego kąta dwuściennego. Przypuśćmy, że punkt
jest środkiem odcinka
o końcach
,
(przy czym
,
,
). Niech
oznacza rzut prostokątny punktu
na prostą
. Wówczas proste
i
są prostopadłe.
Dowód lematu. Proste
i
są skośne. Istnieje zatem dokładnie jedna płaszczyzna
zawierająca prostą
i równoległa do
. Przecina ona półpłaszczyzny
,
i
wzdłuż prostych
,
,
równoległych do
(rysunek 5). Proste
i
są więc prostopadłe.

Rozważmy trójkąt
położony w płaszczyźnie prostopadłej do
, o wierzchołkach
,
. Trójkąty prostokątne
i
mają równe kąty (
jako kąty wierzchołkowe) i równe przeciwprostokątne (
) - są więc przystające i wobec tego
. Zatem odcinek
jest środkową w trójkącie
. Jest on jednocześnie dwusieczną kąta
(bo półpłaszczyzna
połowi kąt dwuścienny między
i
). Wynika stąd, że ten odcinek jest w trójkącie
również wysokością, a więc
. Prosta
, jako prostopadła do prostych
i
położonych w płaszczyźnie
, jest prostopadła do tej płaszczyzny - a zatem i do prostej
.
Dowód tezy zadania. Niech
i
będą środkami krawędzi
i
czworościanu
(rysunek 6) i niech zgodnie z założeniem zadania prosta
przechodzi przez środek kuli wpisanej w czworościan. Wówczas półpłaszczyzna
połowi kąt dwuścienny utworzony przez ściany
i
. Oznaczając przez
rzut prostokątny punktu
na prostą
mamy na mocy lematu
. Analogicznie, półpłaszczyzną
połowi kąt dwuścienny między ścianami
i
, i z lematu
, gdzie
jest rzutem punktu
na prostą
.

Tak więc każda z prostych
i
jest prostopadła zarówno do prostej
, jak i do
. Ale dla dowolnej pary prostych skośnych istnieje tylko jedna prosta przecinająca je obydwie i do nich prostopadła. W konsekwencji proste
i
pokrywają się. Znaczy to, że prosta
jest prostopadła do prostych
i
. Zatem płaszczyzny
i
są płaszczyznami symetralnymi odcinków
i
(odpowiednio). Środek kuli opisanej musi należeć do obu tych płaszczyzn, a więc i do ich krawędzi przecięcia, czyli prostej
.
II etap XXXVII Olimpiady Matematycznej
Wyznaczyć wszystkie funkcje
ciągłe w zerze i takie, że dla każdej liczby rzeczywistej
zachodzi równość
![]() |
Załóżmy, że funkcja
, ciągła w punkcie
, spełnia dane równanie funkcyjne.
W celu pozbycia się drugiego składnika po prawej stronie równania wprowadzamy funkcję pomocniczą
; jest ona również ciągła w punkcie
. Wstawiając
,
do rozważanego równania, sprowadzamy je do postaci
![]() |
czyli
![]() |
Weźmy dowolną liczbę
. Podstawiając w (1)
,
, dostajemy
![]() |
skąd przez indukcję
![]() |
Z ciągłości
w punkcie
wynika, że ciąg liczb otrzymanych po prawej stronie (2) dąży do
przy
. A to oznacza, że
. Ponieważ punkt
był wybfany dowolnie, funkcja
równa się tożsamościowo zeru. Zatem,
![]() |
Bezpośrednie sprawdzenie pokazuje, że funkcja ta istotnie jest rozwiązaniem danego w zadaniu równania.
W turnieju szachowym uczestniczy 66 zawodników, każdy z każdym rozgrywa jedną partią, rozgrywki odbywają się w czterech miastach. Udowodnić, że pewna trójka zawodników rozgrywa wszystkie partie między sobą w tym samym mieście.
Wybierzmy jednego z zawodników, nazwijmy go
. Ma on do rozegrania
partii, a więc co najmniej
partii rozgrywa w jednym mieście. Oznaczmy to miasto symbolem
. Weźmy pod uwagę przeciwników
w spotkaniach rozgrywanych w
. Jest ich nie mniej niż
. Jeśli istnieje wśród nich para rozgrywająca partię między sobą także w
, to wespół z zawodnikiem
tworzą oni trójkę grającą ,,trójkąt spotkań'' w jednym mieście i twierdzenie jest udowodnione. Załóżmy wobec tego, że cała ta grupa
(lub więcej) szachistów gra wszystkie mecze między sobą w pozostałych trzech miastach. Wybierzmy jednego z tej grupy i nazwijmy go
. Ma on w tej grupie co najmniej
przeciwników, a więc z co najmniej
z nich musi grać w jednym mieście, które oznaczymy symbolem
. Jeśli któraś para wśród nich rozgrywa swoją partię także w
, daje to ,,trójkąt spotkań'' w
. No to przypuśćmy, że tak nie jest; znaczy to, że rozważana grupa
(lub więcej) szachistów rozgrywa partie między sobą w pozostałych dwóch miastach. Powtarzamy więc jeszcze raz to samo rozumowanie. Wybieramy z tej grupy jednego zawodnika
i zauważamy, że mając w tej grupie co najmniej
przeciwników, musi z co najmniej
z nich grać w jednym mieście
. Jeśli jest wśród nich para rozgrywająca swoją partię w
, to wraz z zawodnikiem
tworzą oni trójkę grającą ,,trójkąt spotkań'' w
. W przeciwnym razie cała ta grupa
(lub więcej) szachistów rozgrywa spotkania między sobą w ostatnim pozostałym mieście
. Tym samym twierdzenie zostało udowodnione.
Uwaga. Podany dowód ma charakter indukcyjny, składa się z kilku kroków, w których powielany jest ten sam schemat rozumowania. To spostrzeżenie prowadzi do następującego naturalnego uogólnienia; wygodnie formułować je w języku tzw. teorii grafów.
Niech
będzie ciągiem liczb określonym wzorem rekurencyjnym
,
dla
. Przypuśćmy, że
jest zbiorem
punktów w przestrzeni,
, i że każdy z odcinków łączących punkty zbioru
został pokolorowany jednym z
kolorów. Wówczas istnieją w zbiorze
trzy punkty takie, że trójkąt o wierzchołkach w tych punktach ma wszystkie boki jednego koloru.
(Początkowymi wyrazami ciągu
są liczby
,
,
,
, czyli liczby pojawiające się w rozwiązaniu zadania; dla
otrzymujemy twierdzenie dane w zadaniu, przy czym oczywiście szachistów należy interpretować jako punkty zbioru
, rozgrywane partie jako odcinki, a miasta jako kolory).
Sformułowane przed chwilą ogólne twierdzenie łatwo udowodnić przez indukcję stosując schemat rozumowania użyty w rozwiązaniu zadania.
Warto nadmienić, że ciąg
określony podanym wzorem rekurencyjnym nie jest optymalny; jeśli
, to istnieją liczby
takie, że dla dowolnego
-elementowego zbioru punktów
prawdziwa jest konkluzja twierdzenia (z
kolorami); w szczególności, twierdzenie z zadania pozostaje prawdziwe przy zastąpieniu liczby
liczbą
. Nie jest jednak znany żaden wzór dający nietrywialne dolne ograniczenie dopuszczalnych wartości
, ani asymptotyczne zachowanie tych minimalnych wartości, gdy
.
Niech S będzie sferą opisaną na czworościanie foremnym o krawędzi długości większej od 1. Sferę
przedstawiono w postaci sumy czterech zbiorów. Udowodnić, że do pewnego z tych zbiorów należą takie punkty
,
, że długość odcinka
przekracza 1.
Udowodnimy najpierw lemat stanowiący jednowymiarową wersję tego twierdzenia.
Lemat. Okrąg
opisany na trójkącie równobocznym o krawędzi długości większej od
przedstawiono w postaci sumy trzech zbiorów:
. Wówczas do pewnego ze zbiorów
,
,
należą punkty
,
, takie, że
.

Dowód lematu. Dla dowolnych dwóch nieantypodycznych punktów
będziemy oznaczać symbolem
łuk domknięty okręgu
o końcach
i
, zawarty w półokręgu. Przypuśćmy, że teza lematu nie jest prawdziwa i weźmy dowolny trójkąt równoboczny
wpisany w
. Jego wierzchołki muszą należeć do różnych zbiorów (spośród
,
,
); możemy założyć, że
,
,
. Wówczas
(bo odległość każdego punktu łuku
od punktu
przekracza
). Niech
![]() |
![]() |
i niech
,
będą punktami takimi, że
,
(rysunek 7). Odcinek
ma długość nie większą od
; gdyby bowiem było
, to ponieważ, zgodnie z (1), dowolnie blisko punktów
i
leżą punkty zbioru
, znaleźlibyśmy punkty
takie, że
- wbrew naszemu przypuszczeniu. Zatem
, a więc łuk
jest mniejszy, niż
okręgu. (Jest to oczywiście ten z łuków o końcach
i
, który zawiera punkt
, bo drugi z tych łuków zawiera punkty
i
). Istnieją zatem punkty
leżące poza łukiem
i będące wierzchołkami trójkąta równobocznego.
Z definicji liczb
i
oraz punktów
i
wynika, że
,
, a ponieważ
, wnosimy stąd, że
. Wobec tego punkty
,
,
należą do sumy zbiorów
i
, a zatem dwa z nich muszą należeć do jednego z tych zbiorów. Kończy to dowód lematu, bo
.
Z lematu natychmiast wynika teza zadania: bierzemy czworościan foremny
wpisany w sferę
oraz okrąg
opisany na trójkącie
. Punkt
należy do jednego z czterech rozważanych zbiorów. Jeżeli ten zbiór zawiera jakikolwiek punkt
, to
. W przeciwnym razie okrąg
jest zawarty w sumie pozostałych trzech zbiorów i na mocy lematu jeden z tych zbiorów zawiera punkty
,
takie, że
.
Liczby naturalne
, których największy wspólny dzielnik jest równy 1, spełniają równanie
![]() |
Dowieść, że
jest kwadratem liczby naturalnej.
Równanie przepisujemy w postaci
![]() |
Niech
oznacza największy wspólny dzielnik liczb
i
:
. Mamy więc
![]() |
Zauważmy, że
![]() |
Pierwsza z równości (2) wynika z tego, że
(każdy dzielnik pierwszy iloczynu
musi dzielić
lub
, więc nie może dzielić sumy
; druga równość (2) jest konsekwencją założenia
.
Podstawiając
,
do (1) i dzieląc stronami przez
dostajemy
![]() |
a stąd, na mocy (2),
![]() |
Ostatecznie więc
![]() |
Udowodnić, że jeżeli wielomian
nie równy tożsamościowo zeru spełnia dla każdego rzeczywistego
równość
, to nie ma on pierwiastków rzeczywistych.
Przypuśćmy, że pewien wielomian
spełniający podane założenia ma pierwiastki rzeczywiste. Niech
będzie największym z nich. Liczba
także jest pierwiastkiem wielomianu
, bo
![]() |
- wbrew temu, że
jest największym pierwiastkiem. Otrzymana sprzeczność dowodzi, że
nie może mieć pierwiastków rzeczywistych.
W trójkącie
wybrano punkt
na boku
, punkt
na boku
, punkt
na boku
tak, że proste
,
,
przecinają się w jednym punkcie, czyli równoważnie
. Udowodnić, że pole trójkąta
jest nie większe od
pola trójkąta
.
Uwaga. Równoważność między podanymi w założeniach warunkami jest treścią twierdzenia Cevy. Pokażemy dwa sposoby rozwiązania; w pierwszym wykorzystamy równość podanych iloczynów (nie korzystając bezpośrednio
z tego, żc trzy rozważane proste mają punkt wspólny), a w drugim sposobie postąpimy przeciwnie.

Wprowadźmy oznaczenia (jak na rysunku 8):
![]() |
Zgodnie z założeniem,
![]() |
czyli
![]() |
Zauważmy dalej, że
![]() |
skąd
![]() |
i podobnie (przez cykliczne przestawienie symboli)
![]() |
Zatem
![]() |
Ale wyrażenie w nawiasie kwadratowym to dokładnie prawa strona równości (2). Mamy więc
![]() |
czyli
![]() |
Korzystając jeszcze raz ze wzoru (1) i stosując nierówność między średnią geometryczną i arytmetyczną (pary liczb) dostajemy
![]() |
W połączeniu z wzorem (3) daje to żądaną nierówność
.
III etap XXXVII Olimpiady Matematycznej
Kwadrat o boku długości 1 pokryto
prostokątami. Dowieść, że obwód pewnego z tych prostokątów jest większy lub równy
.
Pole
i obwód
prostokąta o bokach długości
,
związane są nierównością
![]() |
Gdyby więc każdy z rozważanych
prostokątów miał obwód mniejszy od
, to pole każdego z nich byłoby mniejsze od
(czyli od
), a więc suma ich pól byłaby mniejsza od
- wbrew założeniu, że pokrywają one kwadrat jednostkowy.
Wyznaczyć maksimum objętości czworościanów mających trzy ściany o polu 1.
Niech
będzie czworościanem, w którym
; przez
oznaczamy tu pole ściany nie zawierającej wierzchołka
(
). Dalej, oznaczmy
![]() |
(rysunek 10 przedstawia siatkę powierzchni czworościanu
rozwiniętej na płaszczyźnie
).


Zachodzą związki
![]() |
![]() |
![]() |
Z ostatnich równości wynika, że
![]() |
co po podstawieniu do (1) i uwzględnieniu (2) daje
![]() |
Na to, by otrzymana nierówność stała się równością potrzeba i wystarcza, żeby
- przy jednoczesnym spełnieniu związków (3). To zaś ma miejsce wtedy i tylko wtedy, gdy krawędzie
,
,
są wzajemnie prostopadłe (rysunek 11) oraz długość każdej z nich wynosi
.
Szukane maksimum objętości
równa się więc
.
Dowieść, że jeżeli
jest liczbą pierwszą, a liczba całkowita
spełnia nierówność
, to
dzieli liczbę
.
Oznaczmy sumę
przez
. Mamy dowieść, że przy podanych w zadaniu założeniach
![]() |
Dowód prowadzimy przez indukcję względem
(przy ustalonym
). Gdy
, dostajemy liczbę
, która oczywiście dzieli się przez
.
Ustalmy liczbę całkowitą
spełniającą warunek
i załóżmy, że
![]() |
Chcemy pokazać, że
.
Zgodnie z wzorem dwumianowym Newtona, dla każdej liczby naturalnej
spełniona jest równość
![]() |
Podstawiając
dostajemy stąd ciąg równości
![]() |
Dodając stronami otrzymujemy
![]() |
Lewą stronę równości (2) możemy przepisać w postaci
. Jest to liczba podzielna przez
. W ostatniej sumie po prawej stronie równości (2) wszystkie składniki są podzielne przez
, na mocy założenia indukcyjnego (1). Zatem i pozostały składnik występujący w (2) jest podzielny przez
:
![]() |
Ponieważ
jest liczbą pierwszą, musi dzielić jeden z czynników otrzymanego iloczynu. Liczba
, jako mniejsza od
, nie dzieli się przez
. Zatem ostatecznie
, a to właśnie mieliśmy wykazać.
Na mocy zasady indukcji, podane w zadaniu twierdzenie jest udowodnione.
Uwaga. Wzór (2) stanowi formułę rekurencyjną, z której można obliczyć sumy potęg (o coraz większych wykładnikach naturalnych) skończonych ciągów kolejnych liczb naturalnych.
Wyznaczyć te liczby całkowite nieujemne
, dla których istnieje taki wielomian
stopnia
o współczynnikach rzeczywistych, że
dla każdego rzeczywistego
.
Wykażemy, że żądaną własność mają wszystkie liczby parzyste (i tylko one).
Jeśli
jest wielomianem stopnia
o podanej własności, to wówczas
![]() |
jest także wielomianem stopnia
, przy czym
dla
. Ponieważ każdy wielomian stopnia nieparzystego (o współczynnikach rzeczywistych) przyjmuje również wartości ujemne,
musi być liczbą parzystą.
Gdy
, to oczywiście wielomian
spełnia warunek
.
Gdy
jest liczbą parzystą dodatnią, bierzemy wielomian
. Różnica
![]() |
jest dodatnia poza przedziałem
, a dla
jej wartość bezwzględna nie przekracza
. Zatem wielomian
spełnia żądany warunek
![]() |
W turnieju szachowym uczestniczy
(
) zawodników, przy czym każdych dwóch spośród nich rozgrywa między sobą co najwyżej jedną partię. Dowieść, że taki przebieg rozgrywek, w którym żadna trójka uczestników nie rozgrywa trzech partii między sobą jest możliwy wtedy i tylko wtedy, gdy liczba wszystkich partii rozegranych w turnieju nie przekracza
.
Mamy do udowodnienia równoważność następujących dwóch stwierdzeń
i
(dla danych liczb naturalnych
i
,
):
A. Istnieje możliwość takiej organizacji rozgrywek turnieju z udziałem
zawodników, że
) każdy z każdym gra co najwyżej jedną partię,
) żadna trójka nie rozgrywa trzech partii między sobą,
) łączna liczba partii w turnieju wynosi
.
B. Liczby
i
spełniają nierówność
.
Dowód implikacji
. Uczestników turnieju dzielimy w dowolny sposób na dwie grupy po
zawodników. Liczba par, w których partnerzy należą do różnych grup, wynosi
. Wybieramy dowolnie
spośród tych par i przeprowadzamy rozgrywki w wybranych parach. Spełnienie warunków
,
,
jest oczywiste.
Dowód implikacji
. Stosujemy indukcję względem
. Gdy
, mamy
graczy i
możliwych par. Gdyby liczba rozgrywanych partii przekraczała
, znaczyłoby to, że rozgrywane są wszystkie możliwe spotkania z wyjątkiem co najwyżej jednego; musi wtedy utworzyć się ,,trójkąt spotkań'' (a nawet dwa takie trójkąty).
Załóżmy, że twierdzenie jest prawdziwe dla pewnego
i przypuśćmy, że został zorganizowany turniej z udziałem
zawodników tak, że spełnione są warunki
,
,
. Mamy pokazać, że
. Wybierzmy dowolnych dwóch zawodników rozgrywających partię między sobą i nazwijmy ich
i
. Liczba partii rozgrywanych między pozostałymi
zawodnikami nie przekracza
, w myśl założenia indukcyjnego. Niech
będzie liczbą partii rozgrywanych przez gracza
(nie licząc spotkania z
), a
- liczbą partii rozgrywanych przez
(nie licząc spotkania z
). Wówczas
; w przeciwnym razie
i
mieliby wspólnego przeciwnika i powstałby ,,trójkąt spotkań'', wbrew warunkowi
. Uwzględniając jeszcze mecz pomiędzy
i
widzimy, że łączna liczba spotkań w turnieju nie przekracza
czyli
. Kończy to dowód indukcyjny.
W trójkącie
punkty
i
są rzutami prostokątnymi wierzchołków
i
na dwusieczną kąta
, punkt
jest spodkiem wysokości trójkąta
poprowadzonej z wierzchołka
, a punkt
jest środkiem boku
. Wykazać, że punkty
,
,
i
leżą na jednym okręgu.
Gdy
, punkty
,
,
,
pokrywają się. W dalszym ciągu wyłączymy ten trywialny przypadek z rozważań. Przedstawimy trzy sposoby rozwiązania.
\spos{I} Bez zmniejszania ogólności możemy zakładać, że
. Przypuśćmy na początek, że kąt
nie jest prosty - jest więc ostry lub rozwarty. Rysunki 12a i 12b ilustrują te dwie sytuacje.


Rozważmy okrąg, którego średnicą jest odcinek
. Ponieważ
, punkty
i
leżą na tym okręgu. Kąty wpisane
i
są oparte bądź na wspólnym łuku (gdy
- rys. 12b), bądź na łukach dopełniających się do pełnego okręgu (gdy
- rys. 12a). Tak więc
![]() |
W obu przypadkach wyrażenie otrzymane po prawej stronie jest równe mierze kąta
. Zatem
![]() |
Gdy kąt
jest prosty, punkt
pokrywa się z
, a kąty
i
mają ramiona odpowiednio prostopadłe. Tak więc równość (1) zachodzi i w tym przypadku.
Przedłużmy bok
do przecięcia z prostą
w punkcie, który oznaczymy przez
. Odcinek
jest jednocześnie dwusieczną i wysokością w trójkącie
; jest więc to trójkąt równoramienny i punkt
jest środkiem boku
. Zatem odcinek
, jako łączący środki boków
i
trójkąta
, jest równoległy do boku
, czyli do prostej
. Stąd
. W połączeniu z równością (1) daje to równość
, z której wynika, że punkty
,
,
,
leżą na jednym okręgu.