II etap XXXVIII Olimpiady Matematycznej
Z urny zawierającej jedną kulę oznaczoną numerem 1, dwie kule oznaczone numerem 2, ...,
kul oznaczonych numerem
wyciągamy bez zwracania dwie kule. Przyjmujemy, że wyciągnięcie każdej kuli z urny jest jednakowo prawdopodobne. Obliczyć prawdopodobieństwo tego, że obie wyciągnięte kule mają ten sam numer.
Aby treść zadania miała sens, trzeba przyjąć, że
.
Razem w urnie jest
kul. Dwie kule można wybrać spośród
kul na
sposobów, gdzie
![]() |
Ustalmy
. Spośród
kul oznaczonych numerem
możemy wybrać parę kul na
sposobów. Łączna liczba możliwości wyboru pary kul o jednakowym numerze (spośród wszystkich
kul) wynosi
![]() |
A oto indukcyjny dowód wzoru (2): wzór jest słuszny dla
; zakładając jego prawdziwość dla pewnego
mamy dla 
![]() |
wzór (2) jest więc udowodniony.
Szukane prawdopodobieństwo jest ilorazem znalezionej liczby (wzór(2)) przez
(wzór (1)), czyli równa się
.
Udowodnić, że suma kątów płaskich przy każdym z wierzchołków danego czworościanu wynosi
wtedy i tylko wtedy, gdy wszystkie jego ściany są przystające.
Rozcinamy powierzchnię rozważanego czworościanu
wzdłuż krawędzi
,
,
i kładziemy ściany
,
,
na płaszczyznę trójkąta
. Otrzymujemy siatkę tego czworościanu, czyli sześciokąt
, w którym trójkąty
,
,
są odpowiednio przystające do wymienionych trzech ścian (rysunek 11).

Załóżmy, że suma miar kątów płaskich przy każdym wierzchołku czworościanu wynosi
. Wtedy w sześciokącie
kąty przy wierzchołkach
,
,
są półpełne i sześciokąt staje się trójkątem
. Ponieważ
, punkt
jest środkiem boku
; podobnie punkty
i
są środkami boków
i
trójkąta
. Zatem obwód trójkąta
dzieli trójkąt
na cztery trójkąty przystające, a to znaczy, że ściany czworościanu
są trójkątami przystającymi.
Przechodzimy do dowodu implikacji przeciwnej. Załóżmy, że ściany czworościanu są przystające. Pokażemy, że wówczas każde dwie skośne krawędzie czworościanu mają równą długość. Przypuśćmy bowiem, że na przykład
,
,
. Ściana
musi mieć co najmniej jeden bok długości
, a więc z wierzchołka
wychodzą co najmniej dwie krawędzie długości
(bo jedną jest już krawędź
). Te dwie krawędzie obramowują ścianę, której dwa boki mają długość
, a więc trzeci bok musi mieć długość
. Jest to jeden z odcinków
,
. Tak więc ściana
ma dwa boki długości
. Skoro pewna ściana ma dwa boki długości
, inna ma dwa boki długości
, a wszystkie są przystające, otrzymujemy wniosek, że
, wbrew przypuszczeniu.
Zatem
,
,
, a stąd
![]() |
zapis
oznacza tu, że trójkąt
przystaje do trójkąta
, przy czym wierzchołkowi
odpowiada w tym przystawaniu wierzchołek
, wierzchołkowi
- wierzchołek
, a wierzchołkowi
- wierzchołek
. Wobec tego
![]() |
Pokazaliśmy, że suma miar kątów płaskich przy wierzchołku
wynosi
. Z symetrii założeń wynika analogiczne stwierdzenie dla kątów płaskich przy każdym z pozostałych wierzchołków.
Na szachownicy o wymiarach 1000 na 1000 i polach pokolorowanych w zwykły sposób na biało i czarno jest dany zbiór A złożony z 1000 pól. Każde dwa pola zbioru A można połączyć ciągiem pól zbioru A tak, by kolejne pola miały wspólny bok. Dowieść, że w zbiorze A jest co najmniej 250 pól białych.
Skończony ciąg pól szachownicy (o dowolnych wymiarach) mający tę i własność, że każde dwa kolejne pola mają wspólny bok, będziemy nazywali drogą, a liczbę pól w tym ciągu zmniejszoną o
- długością drogi (pojedyncze pole stanowi drogę długości
).
Niepusty zbiór
złożony z dowolnej liczby pól szachownicy i taki, że każde jego dwa pola łączy droga w nim zawarta, będziemy nazywali spójnym.
Udowodnimy przez indukcję względem
, że liczba białych pól w dowolnym spójnym zbiorze
złożonym z
pól jest nie mniejsza niż
. Dla
wyniknie stąd teza zadania.
Gdy
, podana wartość wynosi
, więc nie ma czego dowodzić.
Ustalmy liczbę naturalną
i załóżmy, że każdy
-polowy zbiór spójny, gdzie
jest dowolną liczbą mniejszą od n, ma co najmniej
pól białych. Niech będzie dany zbiór spójny
złożony z
pól i niech
będzie liczbą białych pól zbioru
. Mamy dowieść, że
![]() |
Jeśli to wykażemy, dowód naszego stwierdzenia będzie zakończony, na mocy zasady indukcji.
Nierówność (1) udowodnimy dwoma sposobami.
Wybierzmy ze zbioru
jedno pole białe (jego istnienie wynika z tego, że
),
nazwijmy je
i usuńmy je ze zbioru
. Otrzymany zbiór
pól oznaczmy przez
. Jeśli
jest dowolnie ustalonym polem w
, to zbiór wszystkich pól zbioru
, które dadzą się połączyć z
drogą zawartą w
, jest spójny. Ponieważ każde pole zbioru
łączy z polem
droga zawarta w
, która musi przechodzić przez jedno z czterech pól sąsiadujących z
, przeto każde pole zbioru
łączy z jednym z tych czterech pól droga zawarta w
.
Wynika stąd, że
jest sumą co najwyżej czterech niepustych rozłącznych zbiorów spójnych. Nazwijmy je
(
) i przyjmijmy, że zbiór
składa się z
pól, w tym
białych (
).
Oczywiście
![]() |
(bo pole P jest białe). Z założenia indukcyjnego
![]() |
Wystarczy dodać stronami te nierówności, by otrzymać
![]() |
Dowodzona nierówność (1) natychmiast stąd wynika, bo
.
Wyznaczyć wszystkie pary liczb rzeczywistych
, dla których wielomiany
i
mają dwa różne wspólne pierwiastki rzeczywiste.
Oznaczmy rozważane wielomiany przez
i
:
![]() |
Załóżmy, że wielomiany
i
mają wspólne pierwiastki rzeczywiste
,
(
). Liczby
są wówczas także pierwiastkami wielomianu
![]() |
Stąd
i
.
Zgodnie z wzorami Viete'a
![]() |
Ponieważ
, a
, zachodzą równości
![]() |
Zatem
i
, czyli
.
Także i odwrotnie: jeśli spełnione są warunki
, to wielomiany
i
przybierają postać
![]() |
i liczby
,
są ich wspólnymi pierwiastkami.
Rozwiązaniem zadania są więc wszystkie pary postaci
, gdzie
.
Wyznaczyć wszystkie liczby pierwsze
i liczby naturalne
, dla których
.
Przypuśćmy, że liczby
,
,
spełniają podane warunki. Wtedy
![]() |
Rozpatrzmy dwa przypadki:
1.
. Wtedy (1) sprowadza się do równania
, skąd
,
.
2.
. Wtedy oba czynniki iloczynu po prawej stronie (1) są liczbami większymi od
i jako dzielniki potęgi liczby pierwszej
muszą same być dodatnimi potęgami tejże liczby:
![]() |
Zauważmy teraz, że
![]() |
Zatem
jest liczbą podzielną przez
, co oznacza, że
. Równanie (3) przybiera postać
![]() |
czyli
![]() |
Prawa strona ostatniego równania nie dzieli się przez
. Stąd
oraz
, czyli
i na mocy zależności (2)
,
.
Reasumując: rozwiązaniami
danego równania mogą być tylko trojki
oraz
. Sprawdzenie, że istotnie są to rozwiązania, jest natychmiastowe.
Dowolnemu czworokątowi
przyporządkowujemy środki okręgów opisanych na trójkątach
,
,
,
. Udowodnić, że jeżeli wierzchołki czworokąta wypukłego
nie leżą na okręgu, to
a) cztery punkty przyporządkowane w powyższy sposób czworokątowi Q są wierzchołkami czworokąta wypukłego. Oznaczmy ten czworokąt przez
,
b) wierzchołki czworokąta
nie leżą na okręgu,
c) czworokąty
i
są podobne.
a) Oznaczmy wierzchołki czworokąta
kolejno przez
,
,
,
, a środki okręgów opisanych na trójkątach
,
,
,
odpowiednio przez
,
,
,
. Czworokąt
z założenia nie jest wpisany w okrąg; zatem
. Bez szkody dla ogólności możemy przyjąć, że
![]() |
(jeśli zachodzą nierówności przeciwne, możemy dokonać cyklicznego przesunięcia oznaczeń).
Z nierówności (1) wynika, że punkt
leży wewnątrz okręgu co opisanego na trójkącie
, natomiast punkt
leży na zewnątrz okręgu a opisanego na trójkącie
(rysunek 12). Przedłużamy odcinek
do przecięcia z okręgiem
w punkcie, który oznaczamy przez
Punkt przecięcia odcinka
z okręgiem
oznaczmy przez
Niech
będzie symetralną odcinka
, a
- symetralną odcinka
.

Środek okręgu co, czyli punkt
, leży na symetralnej odcinka
, a więc po tej samej stronie prostej
, co punkt
.
Środek okręgu
, czyli punkt
, leży na symetralnej odcinka
a więc po przeciwnej stronie prostej
, niż punkt
.
Zamieniając role punktów
i
oraz
i
wnosimy z symetrii założeń, że:
punkt
leży po tej samej stronie prostej
, co punkt
;
punkt
leży po przeciwnej stronie prostej
, niż punkt
.
Środek
okręgu opisanego na trójkącie
leży na symetralnej boku
:
; podobnie
,
,
. W takim razie punkty
i
leżą po różnych stronach prostej
, a punkty
i
leżą po różnych stronach prostej
. Stąd wynika, że punkty
,
,
,
są kolejnymi wierzchołkami czworokąta wypukłego. Jest to właśnie czworokąt
.
b) Wykażemy, że miary kątów wewnętrznych czworokątów
i
są związane zależnościami
![]() |
Dowód przeprowadzimy dla jednej tylko z tych równości, na przykład ostatniej. Aby można stąd wnosić o zachodzeniu pozostałych trzech równości (2), porzucamy założenie, że kąty czworokąta
spełniają warunek (1).
Weźmy więc pod uwagę trójkąt
i punkt
, środek okręgu opisanego. Oznaczmy środki boków
i
odpowiednio przez
i
. Jak poprzednio,
oznacza symetralną odcinka
.
Rozpatrzmy trzy przypadki:

1. Kąty
i
są ostre (rysunek 13). Rzut punktu
na prostą
trafia do wnętrza odcinka
, a więc rzuty punktów
i
trafiają do różnych połówek tego odcinka. Znaczy to, że punkty
i
leżą po przeciwnych stronach prostej a punkty
,
,
,
są kolejnymi wierzchołkami czworokąta wypukłego o kątach prostych przy wierzchołkach
i
. Zachodzi więc równość
![]() |
czyli
![]() |
Punkt
leży na symetralnej boku
, czyli na prostej
; punkt
leży na symetralnej boku
czyli na prostej
.
Zgodnie z rozumowaniem przeprowadzonym w części a), prosta
rozdziela punkty
i
, albo więc leżą one odpowiednio na półprostych
i
, albo leżą oba na przedłużeniach tych półprostych. W zależności od tego, kąt
albo pokrywa się z kątem
, albo są to kąty wierzchołkowe. Tak czy inaczej, ich miary są równe i wobec (3)
![]() |
co mieliśmy wykazać.

2. Jeden z kątów
i
jest prosty; niech na przykład
(rysunek 14). Punkt
pokrywa się wówczas z
. Jak w poprzednim przypadku, punkty
i
muszą leżeć odpowiednio na symetralnej boku
(czyli na prostej
) i na symetralnej boku
; a przy tym leżą one po różnych stronach prostej
, co w tym przypadku jest równoważne stwierdzeniu, że leżą one po różnych stronach prostej
. Zatem kąt
jest rozwarty, o ramionach prostopadłych do ramion kąta
; zachodzi więc równość (4).

3. Jeden z kątów
i
jest rozwarty; powiedzmy, że
(rysunek 15). Każdy z punktów
i
jest wówczas położony bliżej punktu
niż punktu
, co oznacza, że punkty
i
leżą po tej samej stronie
. Kąt
jest więc ostry, a przy tym ma ramiona prostopadłe do ramion kąta
. Stąd
![]() |
Jak w przypadku 1., punkty
i
leżą odpowiednio na prostych
i
oraz są rozdzielone przez prostą
. Tym razem znaczy to, że nie mogą one równocześnie leżeć na półprostych
i
, ani też nie mogą równocześnie leżeć na ich przedłużeniach. Zatem kąt
jest dopełnieniem kąta
do kąta półpełnego i wobec (5) otrzymujemy dowodzoną równość (4).
Wszystkie równości (2) możemy uważać za udowodnione. Wynika z nich natychmiast, że
![]() |
(wobec analogicznej nierówności dla czworokąta
), a więc czworokąt
nie jest wpisany w okrąg.
c) Zgodnie z konkluzją części b), czworokąt
jest dobrze określony. Oznaczmy jego wierzchołki przez
,
,
,
(
jest środkiem okręgu opisanego na trójkącie
itd.). Boki i przekątne czworokątów
i
są związane zależnościami:
![]() |
wydającymi z położenia środków okręgów opisanych na trójkątach
,
,
,
na symetralnych odpowiednich odcinków.
Analogiczne relacje zachodzą między bokami i przekątnymi czworokątów
i
. Inaczej mówiąc, jeśli punkty
,
,
,
zastąpimy odpowiednio przez
,
,
,
, to związki (6) pozostaną w mocy. A zatem
![]() |
Wnosimy stąd, że trójkąt
jest podobny do trójkąta
, a trójkąt
- do trójkąta
. W konsekwencji czworokąt
jest podobny do czworokąta
.
Uwaga 1. Nietrudno dostrzec, że główna trudność zadania mieści się w części b), w kwestiach dotyczących orientacji pewnych kątów. Wnioskowanie przedstawione w części c) jest prawie niezależne od tekstu poprzedzającego; korzysta z niego tylko w tym, że symbol
ma sens.
Istotą części b) są zależności (2). Otóż, w każdej z nich występuje para kątów o ramionach wzajemnie prostopadłych (co wynika natychmiast z tego, że środki rozważanych okręgów leżą na symetralnych odpowiednich odcinków). Miary takich kątów albo dopełniają się do 180^{\circ}, albo są.równe; chodzi o to, by wykluczyć tę drugą ewentualność. Jest to wspomniana kwestia orientacji; do tego nam były potrzebne rozważania dotyczące usytuowania wierzchołków
względem prostych
i
.