Opublikowane na Archiwum Olimpiady Matematycznej (https://archom.ptm.org.pl)

Strona główna > Wersja do wydruku > Wersja do wydruku

XXXVIII OM - II etap

II etap XXXVIII Olimpiady Matematycznej

XXXVIII OM - II - Zadanie 1

Zawody matematyczne: 
XXXVIII OM, 1986-1987
Etap: 
II

Z urny zawierającej jedną kulę oznaczoną numerem 1, dwie kule oznaczone numerem 2, ..., $ n $ kul oznaczonych numerem $ n $ wyciągamy bez zwracania dwie kule. Przyjmujemy, że wyciągnięcie każdej kuli z urny jest jednakowo prawdopodobne. Obliczyć prawdopodobieństwo tego, że obie wyciągnięte kule mają ten sam numer.

Rozwiązanie

Aby treść zadania miała sens, trzeba przyjąć, że $ n \geq 2 $.

Razem w urnie jest $ N = 1+2+ ... +n = n(n+1)/2 $ kul. Dwie kule można wybrać spośród $ N $ kul na $ q $ sposobów, gdzie

\[<br />
(1) \qquad<br />
\begin{split}<br />
q= \binom{N}{2}&=\frac{1}{2}N(N-1)=\frac{1}{2}\cdot \frac{1}{2}\cdot \frac{n(n+1)}{2}\cdot \frac{n^2+n-2}{2}=\\<br />
&=\frac{1}{8}n(n+1)(n-1)(n+2).<br />
\end{split}<br />
\]

Ustalmy $ k \in \{2, \ldots,n\} $. Spośród $ k $ kul oznaczonych numerem $ k $ możemy wybrać parę kul na $ \binom{k}{2} $ sposobów. Łączna liczba możliwości wyboru pary kul o jednakowym numerze (spośród wszystkich $ N $ kul) wynosi

\[<br />
(2) \qquad \sum{k=2}{n} \binom{k}{2}=\binom{n+1}{3}=\frac{1}{6}(n+1)n(n-1).<br />
\]

A oto indukcyjny dowód wzoru (2): wzór jest słuszny dla $ n = 2 $; zakładając jego prawdziwość dla pewnego $ n \geq 2 $ mamy dla $ n+1 $

\[<br />
\sum_{k=2}^{n+1} \binom{k}{2} = \sum_{k=2}^{n} \binom{k}{2}+\binom{n+1}{2}=\binom{n+1}{3}+\binom{n+1}{2}=\binom{n+2}{3};<br />
\]

wzór (2) jest więc udowodniony.
Szukane prawdopodobieństwo jest ilorazem znalezionej liczby (wzór(2)) przez $ q $ (wzór (1)), czyli równa się $ \dfrac{4}{3(n+2)} $.

XXXVIII OM - II - Zadanie 2

Zawody matematyczne: 
XXXVIII OM, 1986-1987
Etap: 
II

Udowodnić, że suma kątów płaskich przy każdym z wierzchołków danego czworościanu wynosi $ 180^{\circ} $ wtedy i tylko wtedy, gdy wszystkie jego ściany są przystające.

Rozwiązanie

Rozcinamy powierzchnię rozważanego czworościanu $ ABCD $ wzdłuż krawędzi $ AD $, $ BD $, $ CD $ i kładziemy ściany $ BCD $, $ CAD $, $ ABD $ na płaszczyznę trójkąta $ ABC $. Otrzymujemy siatkę tego czworościanu, czyli sześciokąt $ AMBKCL $, w którym trójkąty $ BCK $, $ CAL $, $ ABM $ są odpowiednio przystające do wymienionych trzech ścian (rysunek 11).
om38_2r_img_11.jpg
Załóżmy, że suma miar kątów płaskich przy każdym wierzchołku czworościanu wynosi $ 180^\circ $. Wtedy w sześciokącie $ AMBKCL $ kąty przy wierzchołkach $ A $, $ B $, $ C $ są półpełne i sześciokąt staje się trójkątem $ KLM $. Ponieważ $ |AL|  = |AD| = |AM| $, punkt $ A $ jest środkiem boku $ LM $; podobnie punkty $ B $ i $ C $ są środkami boków $ MK $ i $ KL $ trójkąta $ KLM $. Zatem obwód trójkąta $ ABC $ dzieli trójkąt $ KLM $ na cztery trójkąty przystające, a to znaczy, że ściany czworościanu $ ABCD $ są trójkątami przystającymi.

Przechodzimy do dowodu implikacji przeciwnej. Załóżmy, że ściany czworościanu są przystające. Pokażemy, że wówczas każde dwie skośne krawędzie czworościanu mają równą długość. Przypuśćmy bowiem, że na przykład $ |AB| = x $, $ |CD| = y $, $ x \neq y $. Ściana $ ABD $ musi mieć co najmniej jeden bok długości $ y $, a więc z wierzchołka $ D $ wychodzą co najmniej dwie krawędzie długości $ y $ (bo jedną jest już krawędź $ CD $). Te dwie krawędzie obramowują ścianę, której dwa boki mają długość $ y $, a więc trzeci bok musi mieć długość $ x $. Jest to jeden z odcinków $ BC $, $ CA $. Tak więc ściana $ ABC $ ma dwa boki długości $ x $. Skoro pewna ściana ma dwa boki długości $ y $, inna ma dwa boki długości $ x $, a wszystkie są przystające, otrzymujemy wniosek, że $ x = y $, wbrew przypuszczeniu.

Zatem $ |AD| = |BC| $, $ |BD| = |CA| $, $ |CD| = |AB| $, a stąd

\[<br />
\triangle ABC \equiv \triangle DCB \equiv \triangle CDA \equiv \triangle BAD;<br />
\]

zapis $ \triangle PQR \equiv \triangle XYZ $ oznacza tu, że trójkąt $ PQR $ przystaje do trójkąta $ XYZ $, przy czym wierzchołkowi $ P $ odpowiada w tym przystawaniu wierzchołek $ X $, wierzchołkowi $ Q $ - wierzchołek $ Y $, a wierzchołkowi $ R $ - wierzchołek $ Z $. Wobec tego

\[<br />
|\measuredangle BDC| + |\measuredangle CDA| + |\measuredangle ADB| = |\measuredangle CAB|+|\measuredangle ABC| + |\measuredangle BCA| = 180^\circ.<br />
\]

Pokazaliśmy, że suma miar kątów płaskich przy wierzchołku $ D $ wynosi $ 180^\circ $. Z symetrii założeń wynika analogiczne stwierdzenie dla kątów płaskich przy każdym z pozostałych wierzchołków.

XXXVIII OM - II - Zadanie 3

Zawody matematyczne: 
XXXVIII OM, 1986-1987
Etap: 
II

Na szachownicy o wymiarach 1000 na 1000 i polach pokolorowanych w zwykły sposób na biało i czarno jest dany zbiór A złożony z 1000 pól. Każde dwa pola zbioru A można połączyć ciągiem pól zbioru A tak, by kolejne pola miały wspólny bok. Dowieść, że w zbiorze A jest co najmniej 250 pól białych.

Rozwiązanie

Skończony ciąg pól szachownicy (o dowolnych wymiarach) mający tę i własność, że każde dwa kolejne pola mają wspólny bok, będziemy nazywali drogą, a liczbę pól w tym ciągu zmniejszoną o $ 1 $ - długością drogi (pojedyncze pole stanowi drogę długości $ 0 $).

Niepusty zbiór $ A $ złożony z dowolnej liczby pól szachownicy i taki, że każde jego dwa pola łączy droga w nim zawarta, będziemy nazywali spójnym.

Udowodnimy przez indukcję względem $ n $, że liczba białych pól w dowolnym spójnym zbiorze $ A $ złożonym z $ n $ pól jest nie mniejsza niż $ (n-1)/4 $. Dla $ n = 1000 $ wyniknie stąd teza zadania.

Gdy $ n = 1 $, podana wartość wynosi $ 0 $, więc nie ma czego dowodzić.

Ustalmy liczbę naturalną $ n > 1 $ i załóżmy, że każdy $ m $-polowy zbiór spójny, gdzie $ m $ jest dowolną liczbą mniejszą od n, ma co najmniej $ (m-1)/4 $ pól białych. Niech będzie dany zbiór spójny $ A $ złożony z $ n $ pól i niech $ b $ będzie liczbą białych pól zbioru $ A $. Mamy dowieść, że

\[<br />
(1) \qquad 4b \geq n-1.<br />
\]

Jeśli to wykażemy, dowód naszego stwierdzenia będzie zakończony, na mocy zasady indukcji.

Nierówność (1) udowodnimy dwoma sposobami.

Wybierzmy ze zbioru $ A $ jedno pole białe (jego istnienie wynika z tego, że $ n > 1 $),
nazwijmy je $ P $ i usuńmy je ze zbioru $ A $. Otrzymany zbiór $ n-1 $ pól oznaczmy przez $ A' $. Jeśli $ Q $ jest dowolnie ustalonym polem w $ A' $, to zbiór wszystkich pól zbioru $ A' $, które dadzą się połączyć z $ Q $ drogą zawartą w $ A' $, jest spójny. Ponieważ każde pole zbioru $ A $ łączy z polem $ P $ droga zawarta w $ A $, która musi przechodzić przez jedno z czterech pól sąsiadujących z $ P $, przeto każde pole zbioru $ A' $ łączy z jednym z tych czterech pól droga zawarta w $ A' $.

Wynika stąd, że $ A' $ jest sumą co najwyżej czterech niepustych rozłącznych zbiorów spójnych. Nazwijmy je $ A_1,\ldots, A_k $ ($ 1 \leq k \leq 4 $) i przyjmijmy, że zbiór $ A_j $ składa się z $ m_j $ pól, w tym $ b_j $ białych ($ j = 1, \ldots,k $).

Oczywiście

\[<br />
\sum_{j=1}^km_j=n-1, \quad \sum_{j=1}^k b_j=b-1<br />
\]

(bo pole P jest białe). Z założenia indukcyjnego

\[<br />
4b_j \geq m_j -1 \quad \textrm{dla } q= 1, \ldots, k.<br />
\]

Wystarczy dodać stronami te nierówności, by otrzymać

\[<br />
4(b-1) \geq n-1-k.<br />
\]

Dowodzona nierówność (1) natychmiast stąd wynika, bo $ k \leq 4 $.

XXXVIII OM - II - Zadanie 4

Zawody matematyczne: 
XXXVIII OM, 1986-1987
Etap: 
II

Wyznaczyć wszystkie pary liczb rzeczywistych $ a, b $, dla których wielomiany $ x^4 + 2ax^2 + 4bx + a^2 $ i $ x^3 + ax - b $ mają dwa różne wspólne pierwiastki rzeczywiste.

Rozwiązanie

Oznaczmy rozważane wielomiany przez $ P $ i $ Q $:

\[<br />
(1) \qquad P(x) = x^4+2ax^2+4bx+a^2, \quad       Q(x) = x^3+ax+b.<br />
\]

Załóżmy, że wielomiany $ P $ i $ Q $ mają wspólne pierwiastki rzeczywiste $ x_1 $, $ x_2 $ ($ x_1\neq x_2 $). Liczby $ x_1 $ $ x_2 $ są wówczas także pierwiastkami wielomianu

\[<br />
T(x) = P(x)-xQ(x) = ax^2+3bx+a^2.<br />
\]

Stąd $ a \neq 0 $ i $ \Delta = 9b^2--4a^3 > 0 $.
Zgodnie z wzorami Viete'a

\[<br />
x_1+x_2=-\frac{3b}{a},\quad x_1x_2=a.<br />
\]

Ponieważ $ Q(x_1) = Q(x_2) = 0 $, a $ x_1 \neq x_2 $, zachodzą równości

\[<br />
\begin{split}<br />
0&=\frac{Q(x_1)-Q(x_2)}{x_1-x_2}=\frac{x_1^3-x_2^3+ax_1-ax_2}{x_1-x_2}=\\<br />
&=x_1^2+x_1x_2+x_2^2+a=(x_1+x_2)^2-x_1x_2+a=\left(-\frac{3b}{a} \right)^2<br />
\end{split}<br />
\]

Zatem $ b = 0 $ i $ 0 < \Delta = -4a^3 $, czyli $ a < 0 $.

Także i odwrotnie: jeśli spełnione są warunki $ a < 0 = b $, to wielomiany $ P $ i $ Q $ przybierają postać

\[<br />
P(x) = x^4+2ax^2+a^2 = (x^2+a)^2,  \quad   Q(x) = a^3+ax = x(x^2+a)<br />
\]

i liczby $ \sqrt{-a} $, $ -\sqrt{-a} $ są ich wspólnymi pierwiastkami.

Rozwiązaniem zadania są więc wszystkie pary postaci $ (a, 0) $, gdzie $ a < 0 $.

XXXVIII OM - II - Zadanie 5

Zawody matematyczne: 
XXXVIII OM, 1986-1987
Etap: 
II

Wyznaczyć wszystkie liczby pierwsze $ p $ i liczby naturalne $ x, y $, dla których $ p^x—y^3 = 1 $.

Rozwiązanie

Przypuśćmy, że liczby $ p $, $ x $, $ y $ spełniają podane warunki. Wtedy

\[<br />
(1) \qquad p^x =y^3+1 = (y+1)(y^2-y+1).<br />
\]

Rozpatrzmy dwa przypadki:

1. $ y = 1 $. Wtedy (1) sprowadza się do równania $ p^x = 2 $, skąd $ p = 2 $, $ x = 1 $.

2. $ y > 1 $. Wtedy oba czynniki iloczynu po prawej stronie (1) są liczbami większymi od $ 1 $ i jako dzielniki potęgi liczby pierwszej $ p $ muszą same być dodatnimi potęgami tejże liczby:

\[<br />
(2) \qquad y + 1 = p^k,\quad y^2-y+1 = p^l;\quad k, l > 0, k+l = x.<br />
\]

Zauważmy teraz, że

\[<br />
(3) \qquad p^l=y^2-y+1 = (y+1)(y-2)+3 = p^k(p^k-3)+3.<br />
\]

Zatem $ 3 $ jest liczbą podzielną przez $ p $, co oznacza, że $ p = 3 $. Równanie (3) przybiera postać

\[<br />
3^l = 3^k(3^k-3)+3,<br />
\]

czyli

\[<br />
3^{l-1} = 3^{2k-1}-3^k+1<br />
\]

Prawa strona ostatniego równania nie dzieli się przez $ 3 $. Stąd $ l - 1 = 0 $ oraz $ 2k-1=k $, czyli $ k = l = 1 $ i na mocy zależności (2) $ x = 2 $, $ y = 2 $.

Reasumując: rozwiązaniami $ (p, x, y) $ danego równania mogą być tylko trojki $ (2, 1, 1) $ oraz $ (3, 2, 2) $. Sprawdzenie, że istotnie są to rozwiązania, jest natychmiastowe.

XXXVIII OM - II - Zadanie 6

Zawody matematyczne: 
XXXVIII OM, 1986-1987
Etap: 
II

Dowolnemu czworokątowi $ ABCD $ przyporządkowujemy środki okręgów opisanych na trójkątach $ BCD $, $ CDA $, $ DAB $, $ ABC $. Udowodnić, że jeżeli wierzchołki czworokąta wypukłego $ Q $ nie leżą na okręgu, to

a) cztery punkty przyporządkowane w powyższy sposób czworokątowi Q są wierzchołkami czworokąta wypukłego. Oznaczmy ten czworokąt przez $ t(Q) $,

b) wierzchołki czworokąta $ t(Q) $ nie leżą na okręgu,

c) czworokąty $ Q $ i $ t(t(Q) $ są podobne.

Rozwiązanie

a) Oznaczmy wierzchołki czworokąta $ Q $ kolejno przez $ A $, $ B $, $ C $, $ D $, a środki okręgów opisanych na trójkątach $ BCD $, $ CDA $, $ DAB $, $ ABC $ odpowiednio przez $ A' $, $ B' $, $ C' $, $ D' $. Czworokąt $ Q $ z założenia nie jest wpisany w okrąg; zatem $ |\measuredangle A| + |\measuredangle B| \neq |\measuredangle C|+ |\measuredangle D| $. Bez szkody dla ogólności możemy przyjąć, że

\[<br />
(1) \qquad |\measuredangle A| + |\measuredangle B| <180^{\circ}< |\measuredangle C|+ |\measuredangle D|<br />
\]

(jeśli zachodzą nierówności przeciwne, możemy dokonać cyklicznego przesunięcia oznaczeń).

Z nierówności (1) wynika, że punkt $ D $ leży wewnątrz okręgu co opisanego na trójkącie $ ABC $, natomiast punkt $ C $ leży na zewnątrz okręgu a opisanego na trójkącie $ DAB $ (rysunek 12). Przedłużamy odcinek $ BD $ do przecięcia z okręgiem $ \omega $ w punkcie, który oznaczamy przez $ D_1 $ Punkt przecięcia odcinka $ AC $ z okręgiem $ \sigma $ oznaczmy przez $ C_1 $ Niech $ \lambda $ będzie symetralną odcinka $ BD $, a $ \chi $ - symetralną odcinka $ AC $.
om38_2r_img_12.jpg
Środek okręgu co, czyli punkt $ D' $, leży na symetralnej odcinka $ BD_1 $, a więc po tej samej stronie prostej $ \lambda $, co punkt $ D $.

Środek okręgu $ \sigma $, czyli punkt $ C $, leży na symetralnej odcinka $ AC_1 $ a więc po przeciwnej stronie prostej $ \chi $, niż punkt $ C $.

Zamieniając role punktów $ A $ i $ C $ oraz $ B $ i $ D $ wnosimy z symetrii założeń, że:

punkt $ B' $ leży po tej samej stronie prostej $ \lambda $, co punkt $ B $;
punkt $ A' $ leży po przeciwnej stronie prostej $ \chi $, niż punkt $ A $.

Środek $ A' $ okręgu opisanego na trójkącie $ BCD $ leży na symetralnej boku $ BD $: $ A' \in \lambda $; podobnie $ C' \in \lambda $, $ B' \in \chi $, $ D' \in \chi $. W takim razie punkty $ B' $ i $ D' $ leżą po różnych stronach prostej $ A'C' $, a punkty $ A' $ i $ C' $ leżą po różnych stronach prostej $ B'D' $. Stąd wynika, że punkty $ A' $, $ B' $, $ C' $, $ D' $ są kolejnymi wierzchołkami czworokąta wypukłego. Jest to właśnie czworokąt $ \tau(Q) $.

b) Wykażemy, że miary kątów wewnętrznych czworokątów $ \tau(Q) $ i $ Q $ są związane zależnościami

\[<br />
(2) \qquad<br />
\begin{array}{ll}<br />
|\measuredangle A'|=180^\circ - |\measuredangle C|,& |\measuredangle B'|=180^\circ - |\measuredangle D|,\\<br />
|\measuredangle C'|=180^\circ - |\measuredangle A|,& |\measuredangle D'|=180^\circ - |\measuredangle B|<br />
\end{array}<br />
\]

Dowód przeprowadzimy dla jednej tylko z tych równości, na przykład ostatniej. Aby można stąd wnosić o zachodzeniu pozostałych trzech równości (2), porzucamy założenie, że kąty czworokąta $ Q $ spełniają warunek (1).

Weźmy więc pod uwagę trójkąt $ ABC $ i punkt $ D' $, środek okręgu opisanego. Oznaczmy środki boków $ AB $ i $ BC $ odpowiednio przez $ M $ i $ N $. Jak poprzednio, $ \chi $ oznacza symetralną odcinka $ AC $.

Rozpatrzmy trzy przypadki:
om38_2r_img_13.jpg
1. Kąty $ CAB $ i $ BCA $ są ostre (rysunek 13). Rzut punktu $ B $ na prostą $ AC $ trafia do wnętrza odcinka $ AC $, a więc rzuty punktów $ M $ i $ N $ trafiają do różnych połówek tego odcinka. Znaczy to, że punkty $ M $ i $ N $ leżą po przeciwnych stronach prostej a punkty $ D' $, $ M $, $ B $, $ N $ są kolejnymi wierzchołkami czworokąta wypukłego o kątach prostych przy wierzchołkach $ M $ i $ N $. Zachodzi więc równość

\[<br />
|\measuredangle MBN| + |\measuredangle MD'N| = 180^circ,<br />
\]

czyli

\[<br />
(3) \qquad |\measuredangle ABC| + |\measuredangle MD'N| = 180^\circ.<br />
\]

Punkt $ A' $ leży na symetralnej boku $ BC $, czyli na prostej $ ND' $; punkt $ C' $ leży na symetralnej boku $ AB $ czyli na prostej $ MD' $.

Zgodnie z rozumowaniem przeprowadzonym w części a), prosta $ \chi $ rozdziela punkty $ A' $ i $ C' $, albo więc leżą one odpowiednio na półprostych $ D'N^\to $ i $ D'M^\to $, albo leżą oba na przedłużeniach tych półprostych. W zależności od tego, kąt $ CD'A' $ albo pokrywa się z kątem $ MD'N $, albo są to kąty wierzchołkowe. Tak czy inaczej, ich miary są równe i wobec (3)

\[<br />
(4) \qquad |\measuredangle C'D'A'| = 180^\circ-|\measuredangle ABC|,<br />
\]

co mieliśmy wykazać.
om38_2r_img_14.jpg
2. Jeden z kątów $ CAB $ i $ BCA $ jest prosty; niech na przykład $ |\measuredangle BCA| = 90^\circ $ (rysunek 14). Punkt $ D' $ pokrywa się wówczas z $ M $. Jak w poprzednim przypadku, punkty $ A' $ i $ C' $ muszą leżeć odpowiednio na symetralnej boku $ BC $ (czyli na prostej $ ND' $) i na symetralnej boku $ AB $; a przy tym leżą one po różnych stronach prostej $ \chi $, co w tym przypadku jest równoważne stwierdzeniu, że leżą one po różnych stronach prostej $ AB $. Zatem kąt $ C'D'A' $ jest rozwarty, o ramionach prostopadłych do ramion kąta $ ABC $; zachodzi więc równość (4).
om38_2r_img_15.jpg
3. Jeden z kątów $ CAB $ i $ BCA $ jest rozwarty; powiedzmy, że $ |\measuredangle BCA | > 90 ^\circ $ (rysunek 15). Każdy z punktów $ M $ i $ N $ jest wówczas położony bliżej punktu $ C $ niż punktu $ A $, co oznacza, że punkty $ M $ i $ N $ leżą po tej samej stronie $ \chi $. Kąt $ MD'N $ jest więc ostry, a przy tym ma ramiona prostopadłe do ramion kąta $ ABC $. Stąd

\[<br />
(5) \qquad |\measuredangle MD'N| = |\measuredangle ABC|.<br />
\]

Jak w przypadku 1., punkty $ A' $ i $ C' $ leżą odpowiednio na prostych $ ND' $ i $ MD' $ oraz są rozdzielone przez prostą $ \chi $. Tym razem znaczy to, że nie mogą one równocześnie leżeć na półprostych $ D'M^\to $ i $ D'N^\to $, ani też nie mogą równocześnie leżeć na ich przedłużeniach. Zatem kąt $ C'D'A' $ jest dopełnieniem kąta $ MD'N $ do kąta półpełnego i wobec (5) otrzymujemy dowodzoną równość (4).

Wszystkie równości (2) możemy uważać za udowodnione. Wynika z nich natychmiast, że

\[<br />
|\measuredangle A'| + |\measuredangle C| \neq |\measuredangle B'| + |\measuredangle D'|<br />
\]

(wobec analogicznej nierówności dla czworokąta $ Q $), a więc czworokąt $ \tau(Q) $ nie jest wpisany w okrąg.

c) Zgodnie z konkluzją części b), czworokąt $ \tau(\tau(Q)) $ jest dobrze określony. Oznaczmy jego wierzchołki przez $ A'' $, $ B'' $, $ C'' $, $ D'' $ ($ A'' $ jest środkiem okręgu opisanego na trójkącie $ B'C'D' $ itd.). Boki i przekątne czworokątów $ Q $ i $ \tau(Q) $ są związane zależnościami:

\[<br />
(6) \qquad<br />
\begin{array}{c}<br />
A'B' \bot CD,\quad B'C'\bot DA,\quad C'D' \bot AB,\quad D'A'\bot BC\\<br />
A'C' \bot BD,\quad B'D'\bot AC,<br />
\end{array}<br />
\]

wydającymi z położenia środków okręgów opisanych na trójkątach $ BCD $, $ CDA $, $ DAB $, $ ABC $ na symetralnych odpowiednich odcinków.

Analogiczne relacje zachodzą między bokami i przekątnymi czworokątów $ \tau(Q) $ i $ \tau(\tau(Q)) $. Inaczej mówiąc, jeśli punkty $ A $, $ B $, $ C $, $ D $ zastąpimy odpowiednio przez $ A'' $, $ B'' $, $ C'' $, $ D'' $, to związki (6) pozostaną w mocy. A zatem

\[<br />
(7) \qquad<br />
\begin{array}{c}<br />
A''B''\parallel AB, \quad B''C'' \parallel BC, \quad C''D''\parallel CD, \quad D''A''\parallel DA\\<br />
A''C''\parallel AC, \quad B''D'' \parallel BD.<br />
\end{array}<br />
\]

Wnosimy stąd, że trójkąt $ A''B''C'' $ jest podobny do trójkąta $ ABC $, a trójkąt $ C''D''A'' $ - do trójkąta $ CDA $. W konsekwencji czworokąt $ t(t(Q)) $ jest podobny do czworokąta $ Q $.

Uwaga 1. Nietrudno dostrzec, że główna trudność zadania mieści się w części b), w kwestiach dotyczących orientacji pewnych kątów. Wnioskowanie przedstawione w części c) jest prawie niezależne od tekstu poprzedzającego; korzysta z niego tylko w tym, że symbol $ t(t(Q)) $ ma sens.

Istotą części b) są zależności (2). Otóż, w każdej z nich występuje para kątów o ramionach wzajemnie prostopadłych (co wynika natychmiast z tego, że środki rozważanych okręgów leżą na symetralnych odpowiednich odcinków). Miary takich kątów albo dopełniają się do 180^{\circ}, albo są.równe; chodzi o to, by wykluczyć tę drugą ewentualność. Jest to wspomniana kwestia orientacji; do tego nam były potrzebne rozważania dotyczące usytuowania wierzchołków $ t(Q) $ względem prostych $ \chi $ i $ \lambda $.

© Prawa autorskie Polskie Towarzystwo Matematyczne | Serwis znajduje się na serwerze MIMUW | Projekt: Krystyna Jaworska | Realizacja: Paweł Witkowski INTools, Tomasz Filar

Adres źródła: https://archom.ptm.org.pl/?q=node/737