Ciąg
punktów płaszczyzny spełnia dla każdego
następujące warunki:
oraz kąt skierowany
jest równy
. Udowodnić, że każda półprosta o początku
przecina nieskończenie wiele odcinków
(
).
Przyjmijmy oznaczenia:
,
dla
, a ponadto
(treść zadania nie precyzuje, jaka jest długość odcinka
, tak że
może być dowolną liczbą większą od
). Z zależności w trójkącie prostokątnym
otrzymujemy
![]() |
oraz
![]() |
Przyjmując w ostatnim wzorze kolejno
dostajemy:
![]() |
i ogólnie (indukcyjnie)
![]() |
czyli
![]() |
Niech
będzie dowolnym punktem płaszczyzny różnym od
. Położenie punktu
jest w pełni wyznaczone przez dwie wielkości: odległość od punktu
oraz miarę kąta skierowanego
; miarę tę będziemy nazywać współrzędną kątową punktu
. Przyjmujemy nieograniczoną skalę kątów; dwie liczby różniące się o wielokrotność 360^{\circ} będziemy uważać za miary tego samego kąta skierowanego.

Odcinki
itd. tworzą linię przedstawioną na rysunku 7. Jeśli
jest punktem poruszającym się wzdłuż tej linii, w kierunku wyznaczonym przez numerację punktów
, to jego odległość od
wzrasta (bo przeciwprostokątna dowolnego trójkąta prostokątnego jest dłuższa od przyprostokątnej). Gdy
jest jednym z punktów
(
), to suma
![]() |
jest jego współrzędną kątową (dokładniej: jedną z możliwych wartości tej współrzędnej). Gdy
jest punktem odcinka
, wybierzmy tę wartość jego współrzędnej kątowej, która należy do przedziału
i oznaczmy ją przez
. Tak więc
. Przy ruchu punktu
(wzdłuż rozpatrywanej linii)
wzrasta (bo przy przebieganiu odcinka
wektor prędkości jest prostopadły do wektora wodzącego w chwili początkowej). Aby dowieść tezy zadania, wystarczy pokazać, że
![]() |
Istotnie: przypuśćmy, że to udowodniliśmy i weźmy dowolną półprostą o początku
. Niech
będzie współrzędną kątową punktów tej półprostej, wziętą z przedziału
. Wówczas każda większa miara tego samego kąta (czyli każda z wartości
,
) należy do pewnego przedziału
, jest więc współrzędną kątową pewnego punktu odcinka
. Przy tym różnym wartościom
odpowiadają różne wartości
(bo
). Znaczy to, że rozważana półprostą przecina nieskończenie wiele odcinków
.
(Intuicyjny sens powyższych rozważań jest taki: rozpatrywana linia okrąża spiralnie punkt
; chcemy dowieść, że okrąża go nieskończenie wiele razy, i to właśnie wyraża relacja graniczna (3)).
Pozostaje więc udowodnić, że
.
Przypuśćmy, że (3) nie zachodzi. Ciąg (
) jest rosnący. Istnieje więc skończona granica
.
Weźmy numer
taki, że
(wróciliśmy do stopniowej miary kątów). Półprostą o początku
, której punkty mają współrzędną kątową
, przecina półprostą
w punkcie, który oznaczymy przez
(rysunek 8).

Wszystkie punkty
o numerach
leżą w obrębie kąta wypukłego
. Pokażemy, że muszą one leżeć w trójkącie prostokątnym
. Uzasadnienie jest indukcyjne. Oznaczmy ten trójkąt przez
. Oczywiście
. Załóżmy, że
jest (dla pewnego
) punktem trójkąta
. Punkt
leży między półprostymi
i
. Gdyby leżał poza trójkątem
, kąt
byłby rozwarty - wbrew warunkowi zadania, w myśl którego kąt ten jest prosty. Zatem
. Na mocy zasady indukcji wszystkie punkty
(
) leżą w trójkącie
.
Ich odległości od
muszą więc tworzyć ciąg ograniczony. Tymczasem z wzoru (2) widać, że
.
Otrzymana sprzeczność dowodzi słuszności warunku (3), więc i tezy zadania.