I etap XXXI Olimpiady Matematycznej
Zbadać dla jakich wartości parametru
romb o boku długości
jest przekrojem sześcianu o krawędzi długości 2 płaszczyzną przechodzącą przez środek sześcianu.
Przypuśćmy, że romb
jest przekrojem sześcianu
płaszczyzną przechodzącą przez środek sześcianu
. Ponieważ
jest też środkiem symetrii przekroju, więc przeciwległe wierzchołki rombu leżą na przeciwległych krawędziach sześcianu. Niech np. jak na rysunku
,
,
,
. Ponieważ
jest środkiem symetrii sześcianu, więc
,
. Przypuśćmy, że
nie jest środkiem krawędzi
. Odwzorujmy ściany sąsiednie
i
na siatkę sześcianu.


Trapezy prostokątne
i
są przystające, gdyż są sumami przystających prostokątów i przystających trójkątów prostokątnych. Wynika stąd, że
, tzn.
jest środkiem odcinka
i wobec tego
jest środkiem
. Wykazaliśmy w ten sposób, że pewne dwa przeciwległe wierzchołki rombu są środkami krawędzi sześcianu, na których leżą. Bok rombu jest więc odcinkiem łączącym środek krawędzi z pewnym punktem przeciwległego) boku ściany, która jest kwadratem o boku długości
. Długość takiego odcinka jest nie mniejsza od
i nie większa od
, przy czym każdą wartość z przedziału
możemy osiągnąć obierając właściwie punkt
na boku
.
Dowieść, że dla dowolnych liczb dodatnich
prawdziwa jest nierówność
![]() |
Daną nierówność dzielimy obustronnie przez liczbę dodatnią
, otrzymamy równoważną nierówność
![]() |
Przyjmując
![]() |
przekształcimy tę nierówność do równoważnej postaci
![]() |
Dla udowodnienia prawdziwości nierówności (*) rozważmy funkcję
![]() |
określoną w przedziale
. Obliczmy pochodną tej funkcji.
![]() |
![]() |
Pochodna ta przyjmuje wartość
, gdy
, a więc, gdy
, a zatem gdy
,
,
. Jedynym miejscem zerowym pochodnej jest
. Ponieważ
oraz
, więc dla
funkcja
przyjmuje minimum. Ponadto
![]() |
więc dla każdego
jest
, a zatem
![]() |
ponieważ zaś ta nierówność, jak stwierdziliśmy wyżej, jest równoważna nierówności danej, więc
![]() |
W okrąg
wpisany jest trójkąt
. Na okręgu
wybrano takie punkty
, że proste
zawierają środkowe trójkąta
. Wykazać, że pole trójkąta
jest nie mniejsze od pola trójkąta
.
Oznaczmy
,
,
,
,
,
. Niech
będzie środkiem boku
.
Stosując dla środkowej
dowiedziony na s. 32 lemat otrzymamy
![]() |
Ponieważ
oraz
jako kąty wpisane w koło oparte na tym samym łuku i
, więc
. Wyliczymy
stosując twierdzenie sinusów do trójkąta
.
![]() |

Z twierdzenia cosinusów zastosowanego do tego samego trójkąta wyliczamy
![]() |
Analogiczne rachunki pozwalają wyliczyć
,
.
Otrzymujemy stąd
![]() |
Stosując analogiczne rachunki otrzymamy
![]() |
![]() |
Ponieważ pole
trójkąta
równe jest
, gdzie
,
,
są długościami boków oraz
![]() |
więc
![]() |
Z nierówności dla średniej arytmetycznej i średniej geometrycznej otrzymujemy
![]() |
![]() |
skąd wynika, że
.
Udowodnić, że jeśli wielomian o współczynnikach całkowitych przyjmuje wartość 1 dla czterech różnych argumentów całkowitych, to dla żadnego argumentu całkowitego nie przyjmuje wartości -1.
Liczby całkowite
,
,
,
, dla których dany wielomian
przyjmuje wartość
są pierwiastkami wielomianu
. Ten ostatni wielomian jest więc podzielny przez
,
,
,
a wobec tego w
, gdzie
jest pewnym wielomianem o współczynnikach całkowitych. Gdyby było
dla pewnego całkowitego
, to byłoby
, więc
. Ostatnia równość przedstawia liczbę
w postaci iloczynu liczb całkowitych
,
,
,
,
, wśród których pierwsze cztery są parami różne. Wobec tego co najwyżej jedna z liczb
,
,
,
jest równa
, co najwyżej jedna z nich jest równa
, co najmniej dwie mają wartość bezwzględną większą od
. To prowadzi jednak do sprzeczności z faktem, że
jest liczbą pierwszą. Nie może więc być
dla żadnego całkowitego
.
Znany matematyk profesor Iks grywa ze swoim asystentem magistrem Igrekiem w następującą grę. Iks podaje Igrekowi skończony ciąg wektorów
; wszystkie te wektory leżą w jednej płaszczyźnie i każdy ma długość 1. Igrek znając te wektory podaje ciąg znaków, tj. ciąg liczb
,
lub
(
). Następnie gracze rozpatrują ciąg wektorów
(
). Wygrywa Iks,
jeśli długość choćby jednego z wektorów
jest większa lub równa 3, w przeciwnym razie wygrywa Igrek. Udowodnić, że Igrek zawsze może tak wybrać ciąg znaków, by wygrać.


Opiszemy indukcyjnie strategię Igreka.
można wybrać dowolnie np.
. Następnie należy tak wybrać
, by wektor
miał długość mniejszą od
. W przypadku, gdy wektory
i
nie są równoległe można wybrać
dowolnie, jeśli
i
są równoległe - należy tak określić
, by wektory
i
miały przeciwne zwroty. Następnie Igrek wybiera znaki przy kolejnych parach wektorów, a więc
i
, w następnej kolejności
i
itd. dopóki jest to możliwe. Przypuśćmy, że dobrał on już znaki
w ten sposób, że dla pary punktów
reprezentującej wektor
punkt
leży wewnątrz koła
i przypuśćmy, że pozostały jeszcze co najmniej dwa wektory. Rozważmy cztery wektory
,
,
,
. Długość każdego z tych wektorów nie przekracza
, przy czym każdy jest prostopadły do następnego (sumę wektorów wyznacza jedna, różnicę druga przekątna równoległoboku rozpiętego na tych wektorach, w rozważanym przypadku równoległobok ten jest rombem, więc jego przekątne są prostopadłe). Niech
,
będą punktami wspólnymi okręgów
i
. Ponieważ punkt
leży wewnątrz koła
, więc kąt
jest większy od kąta
, gdzie
jest dowolnym punktem okręgu
należącym do koła
, kąt zaś
jest większy od kąta prostego. Wobec tego
jest większy od kąta prostego i co najmniej jeden z wektorów
,
,
,
jest reprezentowany przez parę, której początek
i koniec
leżą wewnątrz kąta
. Wynika stąd, że koniec pary reprezentującej co najmniej jeden z tych wektorów należy do
. Igrek powinien wybrać
i
tak, by
był właśnie tym wektorem. Na mocy zasady indukcji wynika stąd, że Igrek może tak wybrać znaki, by wektory
miały długość mniejszą od
. Wobec tego
ma długość mniejszą od
. (Jeśli
jest liczbą nieparzystą to
można wybrać dowolnie).
Udowodnić, że dla różnych liczb całkowitych
i dowolnej liczby naturalnej
liczba
![]() |
jest całkowita.
Przedstawmy rozważaną liczbę w postaci
![]() |
Licznik tego ułamka jest wartością w punkcie
wielomianu trzech zmiennych
. Ponieważ
![]() |
więc wielomian
dzieli się przez
. Podobnie stwierdzamy, że
dzieli się przez
oraz przez
. Wobec tego wielomian ten dzieli się przez
. Wynika stąd, że wartość tego wielomianu w punkcie o współrzędnych całkowitych
dzieli się przez wartość wielomianu
w tym punkcie, tj. przez liczbę
. Wobec tego
![]() |
jest liczbą całkowitą.
Na sferze o promieniu długości 1 obrano 13 punktów. Dowieść, że wśród tych punktów istnieją takie dwa, których odległość jest mniejsza od
.
Rozważmy dwunastościan foremny wpisany w kulę ograniczoną daną sferą. Spośród promieni kuli łączących dane punkty ze środkiem pewne dwa przecinają jedną ścianę dwunastościanu. Kąt utworzony przez te promienie jest niewiększy od kąta utworzonego przez promienie przechodzące przez dwa niesąsiednie wierzchołki ściany dwunastościanu, a wobec tego odległość wymienionych dwóch punktów nie przekracza długości przekątnej ściany dwunastościanu. Wybierzmy po jednej przekątnej na każdej ścianie dwunastościanu tak jak na rys. 2. Z symetrii dwunastościanu wynika, że przekątne te są krawędziami sześcianu wpisanego w dwunastościan (a więc sześcianu wpisanego w kulę opisaną na dwunastościanie). Ponieważ przekątna sześcianu o krawędzi długości
ma długość
, przy czym przekątna sześcianu jest średnicą kuli opisanej na nim, więc krawędź sześcianu wpisanego w rozważany dwunastościan ma długość
spełniającą
, tj.
. Liczba ta jest jednocześnie długością przekątnej ściany dwunastościanu, a więc, jak stwierdziliśmy, wielkością, której nie przekracza odległość pewnych dwóch spośród trzynastu punktów na sferze.
Znaleźć wszystkie podzbiory
zbioru liczb wymiernych spełniające następujące warunki.
1. Jeśli
,
, to
.
2. Jeśli
jest liczbą wymierną różną od 0, to dokładnie jedna z liczb
i
, należy do
.
Z warunku 2 wynika, że do zbioru
należy liczba
albo liczba
. Rozpatrzmy kolejno te dwa przypadki.
Załóżmy, że
. Każda liczba naturalna
jest sumą
składników, z których każdy równy jest
, więc na mocy warunku 1 liczba
należy do
. Wykażemy, że każda liczba wymierna dodatnia należy do
. Gdyby dla pewnych
,
naturalnych
, to na mocy warunku 2 liczba
byłaby elementem
, a stąd na mocy warunku 1 liczba
należałaby do
. Wynikałoby stąd, że liczba naturalna
nie należy do
wbrew temu, co stwierdziliśmy wyżej. Wobec tego wszystkie liczby wymierne dodatnie należą do
; warunek 2 zapewnia, że żadna liczba wymierna ujemna nie należy do
. Mamy więc w tym przypadku dwie możliwości:
jest zbiorem liczb wymiernych dodatnich lub
jest zbiorem liczb wymiernych nieujemnych. Każdy z tych zbiorów oczywiście spełnia warunki zadania.
Jeśli natomiast
, to dokładnie tak samo stwierdzamy, że wszystkie liczby wymierne ujemne należą do
, liczby zaś dodatnie nie należą do
. W tym przypadku mamy również dwie możliwości:
jest zbiorem liczb wymiernych ujemnych lub
jest zbiorem liczb wymiernych niedodatnich.
Ostatecznie zbiór
może być zbiorem liczb wymiernych dodatnich, zbiorem liczb wymiernych nieujemnych, zbiorem liczb wymiernych ujemnych lub zbiorem liczb wymiernych niedodatnich.
Dowieść, że liczba naturalna
dzieli liczbę
- a dla każdego całkowitego
wtedy i tylko wtedy, gdy
jest iloczynem różnych liczb pierwszych.
Liczby całkowite niepodzielne przez kwadrat żadnej liczby pierwszej nazywa się liczbami bezkwadratowymi. Pokażemy najpierw, że warunek, by
była liczbą bezkwadratową jest konieczny na to, by
dzieliło
dla każdego całkowitego
. Załóżmy bowiem, że
dzieli się przez kwadrat liczby pierwszej
i przyjmijmy
. W różnicy
odjemna
dzieli się przez
, odjemnik zaś nie dzieli się przez
, więc
nie dzieli się przez
, tym bardziej więc nie dzieli się przez liczbę
, która jest wielokrotnością liczby
.
Dla dowodu dostateczności warunku załóżmy, że
jest liczbą bezkwadratową,
, gdzie
są liczbami pierwszymi
dla
. Aby wykazać, że
dzieli
, wystarczy stwierdzić, że
jest podzielne przez
. Jeżeli
dzieli
, to oczywiście
dzieli
. Zajmijmy się przypadkiem, gdy
nie dzieli
. W tym przypadku
nie dzieli żadnej z
liczb
, zatem pewne dwie z tych liczb dają przy dzieleniu przez
tę samą resztę; niech będą to
i
dla
,
. Wobec tego liczba
dzieli się przez
, a więc
dzieli się przez
. Ponieważ
, więc
dzieli
. Jest więc
, a zatem
. Wobec tego
dzieli
, dzieli więc też
. Wynika stąd, że
będące dzielnikiem
dzieli również
, co kończy dowód.
Uwaga. Dowód dostateczności warunku głoszącego, że
jest liczbą bezkwadratową można nieco skrócić korzystając z małego twierdzenia Fermata.
Dla każdej liczby całkowitej
oraz liczby pierwszej
liczba
jest podzielna przez
.
W przypadku, gdy
nie dzieli
, wynika z tego twierdzenia bezpośrednio, że
dzieli
.
Płaszczyzną podzielono dwiema rodzinami prostych równoległych na przystające kwadraty.
jest zbiorem złożonym z
takich kwadratów. Udowodnić, że istnieje podzbiór zbioru
, w którym liczba kwadratów jest nie mniejsza niż
i żadne dwa kwadraty nie mają wspólnego wierzchołka.
Zbiór kwadratów utworzonych na płaszczyźnie można podzielić na dwa podzbiory w ten sposób, że dwa kwadraty mające wspólny bok należą do różnych podzbiorów (por. podział szachownicy na pola białe i czarne). Podział taki można opisać w następujący sposób. Wprowadzamy na płaszczyźnie układ współrzędnych, którego osie są równoległe do prostych wyznaczających podział płaszczyzny na kwadraty, przy czym jednostka długości równa jest długości boku kwadratu oraz początek układu jest środkiem pewnego kwadratu. Wobec tego środek każdego kwadratu jest punktem kratowym (tzn. ma obie współrzędne będące liczbami całkowitymi). Do jednego podzbioru-zaliczamy wszystkie kwadraty, dla których suma współrzędnych środka jest liczbą parzystą, do drugiego - te kwadraty, dla których suma współrzędnych środka jest liczbą nieparzystą.
Do co najmniej jednego z tych podzbiorów należy nie mniej niż
kwadratów zbioru
. Bierzemy pod uwagę ten właśnie podzbiór
zbioru kwadratów wyznaczonych na płaszczyźnie i dzielimy go na takie dwa podzbiory
i
, by dwa kwadraty mające wspólny wierzchołek należały do różnych podzbiorów. Podział ten zrealizujemy zaliczając do jednego podzbioru kwadraty, których środki mają pierwszą współrzędną parzystą, do drugiego zaś podzbioru kwadraty, których środki mają pierwszą współrzędną nieparzystą.
Do co najmniej jednego z podzbiorów
i
należy nie mniej niż połowa kwadratów zbioru
, a więc nie mniej, niż
kwadratów zbioru
. Z konstrukcji podzbiorów wynika, że żadne dwa różne kwadraty tego podzbioru nie mają punktów wspólnych.
Udowodnić, że
.
Wyrazimy funkcje trygonometryczne kąta
w zależności od funkcji trygonometrycznych kąta
. Można to zrobić korzystając ze znanych wzorów trygonometrycznych albo też wykorzystując własności liczb zespolonych. Zastosujemy następujący wzór de Moivre'a
![]() |
Dla
oraz
mamy
![]() |
Wobec tego
![]() |
W ostatniej równości po prawej stronie występuje liczba rzeczywista zatem część urojona lewej strony jest zerem. Ponieważ
![]() |
więc
![]() |
Liczby
są parami różne, żadna nie równa się
i spełniają równanie
![]() |
Wobec tego
.
Porównując współczynniki przy
otrzymujemy
![]() |
Ponieważ
, więc
, podobnie
, więc
i analogicznie
.
Otrzymana wyżej równość
może więc być zapisana w postaci
![]() |
skąd wynika
![]() |
gdyż
,
,
są liczbami mniejszymi od
, więc ich tangensy są dodatnie.
Uwaga. Analogicznie dla dowolnego nieparzystego
otrzymujemy
![]() |
Niech
będzie obszarem na płaszczyźnie ograniczonym półprostą
i parabolą o równaniu
tzn.
. W obszarze
porusza się bez tarcia kula bilardowa (traktujemy ją jako punkt materialny) odbijając się od brzegu obszaru
zgodnie z regułą „kąt padania równa się kątowi odbicia". Udowodnić, że kula odbije się od brzegu obszaru D tylko skończoną liczbę razy.
Uwaga. Kula odbija się od paraboli w taki sposób, w jaki odbija się od stycznej do paraboli w tym punkcie.


Niech
będą kolejnymi punktami odbicia kuli od prostej o równaniu
,
- kolejnymi punktami odbicia kuli od paraboli o równaniu
. Dla prześledzenia toru kuli przeprowadźmy następującą konstrukcję. Budujemy trójkąt
w którym
,
, następnie budujemy trójkąt
, w którym
,
, przy czym punkty
,
leżą po przeciwnych stronach prostej
, następnie budujemy trójkąt
itd. przy czym
,
,
,
, punkty
,
leżą po przeciwnych stronach prostej
, punkty
,
leżą po przeciwnych stronach prostej
. Trójkąty
są przystające do trójkątów
(dla
), trójkąty
są przystające do trójkątów
(
). Wynika stąd, że kąty
oraz
są równe oraz kąty
oraz
są równe dla
. Z zasady odbijania kuli od prostej wynika, że
, więc
. Ponieważ parabola jest krzywą wypukłą i wobec tego odcinek siecznej
leży nad styczną do paraboli w punkcie
więc
. Wobec tego
. Wynika stąd, że (*) wszystkie punkty
,
leżą w tej samej półpłaszczyźnie o krawędzi
, która nie zawiera punktu
. Wobec tego odległości punktów
oraz
od punktu
są większe od pewnej liczby i w konsekwencji każdy z kątów
,
jest większy od pewnego kąta
. Istnieje więc liczba naturalna
, dla której
. Gdyby kula mogła odbić się
razy od brzegu obszaru
to łamana
przecinałaby oba ramiona kąta
o mierze
. Nie jest to możliwe wobec (*). Zatem kula odbije się od brzegu obszaru mniej niż
razy.
